Negrin

napisał o Na progu śmierci

Siedzi mi w głowie ten półeksperymentalny, nakręcony w fatalnej jakości egzystencjalny traktat o bezsensie wegetowania, który niemalże mógłby być słuchowiskiem, gdyby nie to, jak doskonale fizjonomia Houellebecqa współgra z tragikomicznym przekazem. Można by tę produkcję pewnie zbyć jako przegadany film o chodzeniu po górach, gdyby nie smoliście czarny humor i trafność rozbrajająco smutnych konstatacji.